Następnego dnia po zjedzeniu pożywnego śniadania wyruszyliśmy na polowanie dobrych uczynków! Podzieliliśmy się na dwie grupy- chłopców i dziewcząt. Podczas spaceru zuchy rozdawały przechodniom wcześniej zrobione kartki z miłymi napisami (np. z napisem "świetnie dziś wyglądasz"). Oprócz tego zuchy starały robić się jak najwięcej dobrych uczynków. Chłopcy pomogli starszej pani przenieść ciężkie torby z zakupami aż pod drzwi jej mieszkania. Pomogli też pewnemu panu w pracach ogrodniczych. Dziewczyny natomiast popodnosiły wszystkie przewrócone pachołki w szkole nauki jazdy. Rozdały również ulotki zachęcające do przyjścia do baru mlecznego. Zuchenki wykazywały się również wielką chęcią umycia komuś samochodu na myjni, lecz niestety nikt nie potrzebował tam pomocy. Poza tym wszystkie zuchy dzielnie podnosiły wszystkie śmieci, które napotkały na swojej drodze i zbierały kwiaty, które wręczały przechodniom. Gdy dziewczynki wróciły do naszego miejsca zakwaterowania czekała ich niemała niespodzianka. Chłopcy w ramach dobrego uczynku sprzątnęli całą harcówkę. Kupili także cukierki i wszystkich poczęstowali. Wraz z druhnami byłyśmy bardzo dumne z naszych dzielnych zuchów! Nadszedł już czas obiadu. Wszyscy ze smakiem zjedli naleśniki przygotowane przez druhnę Natalię Wasilewską. Po obiedzie odbył się szóstkowy konkurs wiedzy, na którym zuchy mogły wykorzystać informacje zdobyte poprzedniego dnia. Rywalizacja była naprawdę zacięta. Niewielką ilością punktów wygrała szóstka "Orłów". Po konkursie okazało się, że piątka zuchów dostała tajemnicze listy od Wielkiego Króla Kretów, który powiedział, że przygotował dla nich niespodziankę. Wieczorem, gdy usłyszą gwizdek muszą jak najszybciej ubrać się w mundurki i czekać na dalsze instrukcje przed drzwiami kuchni. Zuchy były bardzo zaskoczone. Wieczorem odbył się wieczór majsterklepki, na którym mogliśmy wcielić się w role budowniczych i zbudować swoje własne miasta. Nauczyliśmy się także przyszywać guziki!
Po kolacji odbyło się świeczowisko, na którym mówiliśmy o prawie zucha. Oprócz tego śpiewaliśmy piosenki ze śpiewników, które przygotowała dla nas druhna Ola.
Po świeczowisku, gdy zuchy zdjęły już mundurki i umyły się, w hufcu rozległ się przeciągły gwizd. Piątka zuchów: Tosia, Emilka, Maja, Ewcia i Krzyś, jak najszybciej założyła mundurki i ustawiła się w oczekiwaniu na dalsze wskazówki. Nagle z kuchni przemówił Wielki Król Kretów. Powiedział, że bardzo cieszy się z ich przybycia. Nakazał, aby zuchy zamknęły oczy. Wtedy zawiązano im oczy chustkami i druh Adam zaprowadził ich na dwór. Tam, przy świeczkach czekały już druhny i reszta zuchów. Okazało się, że Tosia, Emilka, Ewcia, Maja i Krzyś mają właśnie przystąpić do obietnicy zucha. Po odczytaniu rozkazu i złożeniu obietnicy każdy zuch otrzymał znaczek zucha. Wszyscy byli bardzo szczęśliwi.
Rano po śniadaniu wszystkie zuchy ochoczo zabrały się do sprzątania hufca. Wszystkim należą się ogromne podziękowania, gdyż każdy bardzo ładnie pracował. Szczególne podziękowania należą się druhnie Natalii Wasilewskiej oraz druhom: Adamowi Zarębie i Marcelowi Jakubiakowi za cudowną opiekę i pomoc podczas całego biwaku. Jesteście najlepsi! Niestety nasz biwak dobiegł końca i musieliśmy rozejść się do domów. Jednak nie możemy doczekać się już kolejnego biwaku! :)

















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz