W dniach 17-18.02.2017r. w budynku Hufca Skierniewice odbyło się nocowanie naszej gromady. Było ono wyjątkowe, gdyż nocowaliśmy na dużej hali pod namiotami, a spaliśmy na kanadyjkach. Zbudowaliśmy nawet własny płot! Dzięki temu mogliśmy poczuć się jak na prawdziwym letnim obozie :)
Pierwszego dnia nocowania dowiedzieliśmy się, że Robin Hood, który ukrywa się w hufcu potrzebuje naszej pomocy! Powiedział nam, że czuje zbliżające się niebezpieczeństwo. Z tego powodu każda szóstka zamieniła się w grupę specjalnościową (np. szóstka chłopców miała super moc rentgenu w oczach). Szóstki wykonały własne herby oraz przedmioty, które odróżniały od siebie poszczególne grupy. Zajęcia dobiegły końca i przyszedł czas na najbardziej oficjalną część naszego nocowania. Druhna Zuzia oraz druhna Olga musiały opuścić naszą gromadę i zdjąć sznury funkcyjnych. Nową drużynową została druhna Natalia, a próbnymi przybocznymi druhna Weronika i druhna Ola. Nikt nie krył łez wzruszenia, nawet zuchy, którym trudno było rozstać się ze swoimi druhnami. Lecz później nastąpiło bardziej radosne wydarzenie. Po świeczowisku, zuchy Olaf, Jasio i Zosia złożyli obietnicę i otrzymali znaczki zucha. Jednak to nie koniec wielkich zdarzeń! Zuchenki Marysia, Ola oraz Maja zostały oficjalnie przyjęte do naszej gromady i otrzymały piękne chusty.
Następny dzień rozpoczęliśmy od zajęć z robienia łuków oraz układania ognisk. Każda szóstka wykonała własny łuk, strzały oraz kołczan. Mogliśmy je wypróbować podczas konkursu strzeleckiego, który wygrała szóstka dziewczyn o nazwie "Orły". Po konkursie odbyły się zajęcia z gotowania. Każda grupa musiała sama wybrać produkty, a później zrobić z nich coś niesamowitego. Rezultaty działań oceniało jury, w skład którego wchodziła druhna Zuzia, Olga, Natalia oraz Ola. Wygrało danie chłopców, czyli zupa bananowa z kompotem jogurtowym. W nagrodę mogli wybrać dowolny smak pizzy na obiad.
W pewnym momencie, całkowicie niespodziewanie, do naszej sali wbiegł Robin Hood i powiedział nam, że jego ukochana Lady Marion została porwana! Zuchy zdecydowały się pomóc Robinowi i wyruszyły na grę, podczas której zdobywały wskazówki dotyczące porywacza. Na grze czekały ich zadania takie jak szycie pluszaków, układanie ognisk czy gra w badmintona. Gdy zebraliśmy już wszystkie wskazówki udaliśmy się na miejsce porwania. Okazało się, że to druhna Olga porwała Lady! Na szczęście przeprosiła i obiecała, że nigdy się to nie powtórzy. Jednak nasze Kreciki postanowiły wymierzyć jej karę w postaci łaskotek :)
Nasze nocowanie niestety dobiegło już końca. Do domów wracaliśmy zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz